Po moim pierwszym wpisie otrzymałam sygnały, że piszę niezrozumiałym językiem. No cóż… Muszę złożyć samokrytykę – napisałam rozprawkę dla prawników, czyli coś, czego właśnie chciałam uniknąć. Przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka. Postaram się poprawić i używać języka polskiego a nie prawniczego.
Właśnie wróciłam ze szkolenia w Świeradowie Zdroju – zorganizowanego przez Okręgową Radę Adwokacką w Wałbrzychu. Co mnie zagnało tak daleko? Dobór tematów. Staram się odbyć takie zajęcia, które odpowiadają moim zainteresowaniom zawodowym. Wspomnę tylko o wykładach, które warte były podróży ponad 400 km od Krakowa. Trzymając się chronologii były to wykłady:
- SSA (sędziego Sądu Apelacyjnego) Adama Jewgrafa o służebności przesyłu
- SSR (sędzi Sądu Rejonowego) Małgorzaty Słomskiej o księgach wieczystych i hipotece
- SSN (sędziego Sądu Najwyższego) Dariusza Zawistowskiego dot. terminów zawitych i przedawnienia oraz dotyczącego tej tematyki orzecznictwa Sądu Najwyższego
Wykładem, który skusił mnie do tak dalekiej podróży był wykład SSN Iwony Koper o postępowaniu działowym i rozliczeniach majątku w konkubinacie. Niestety ten wykład się nie odbył.
Pewnie na blogu będą się pojawiały nawiązania do szkolenia, bo tematy tam poruszone z pewnością skłonią mnie do dalszych przemyśleń i analiz.
Poza niewątpliwymi korzyściami w postaci powtórzenia pewnych zagadnień i pogłębienia mojej wiedzy, poznałam bardzo miłych adwokatów z ORA w Wałbrzychu, których serdecznie pozdrawiam.