Odniosłam dziś drobny, ale bardzo radosny dla mnie (i dla mojego klienta) sukces. Firma odzyskująca odszkodowania odstąpiła od roszczeń finansowych wobec swojego (a następnie – mojego) klienta, po otrzymaniu listu adwokackiego wystosowanego przeze mnie. Moja opinia o tego rodzaju firmach jest od lat ugruntowana, ale nie czas i miejsce na jej prezentację. To, na co chcę zwrócić uwagę czytelnika to kilka istotnych kwestii. Po pierwsze, radość z „oszczędności” na wstępie (nie ma konieczności płacenia z góry za sprawę tak, jak w kancelarii adwokackiej, czy radcowskiej, a honorarium uiszcza się procentowo od uzyskanego świadczenia na końcu) często gaśnie w momencie otrzymania faktury za usługę. Dlaczego? Ponieważ honorarium procentowe takich firm sięga w skrajnych przypadkach prawie 50% uzyskanego odszkodowania. Paradoksalnie, honorarium prawnika najczęściej finalnie okazuje się niższe. Wybór należy do każdego z osobna. Proszę jednak pamiętać, że zawsze trzeba dokładnie przeczytać umowę, którą dostanie się do podpisania (jest to zresztą rada uniwersalna, dotycząca każdej umowy). Na pocieszenie dodam, że nawet po podpisaniu umowy warto udać się do prawnika – umowy te często zawierają niedozwolone postanowienia umowne, które nie wiążą poszkodowanego. Czasami firmy żądają więcej niż im się należy z umowy. Z doświadczenia mogę stwierdzić, że w razie rzeczowych argumentów firmy takie często wycofują się ze swoich roszczeń (czasem także z roszczeń uzasadnionych).
Archiwa blogu
SZKOLENIE ZAWODOWE W ŚWIERADOWIE ZDROJU
Po moim pierwszym wpisie otrzymałam sygnały, że piszę niezrozumiałym językiem. No cóż… Muszę złożyć samokrytykę – napisałam rozprawkę dla prawników, czyli coś, czego właśnie chciałam uniknąć. Przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka. Postaram się poprawić i używać języka polskiego a nie prawniczego.
Właśnie wróciłam ze szkolenia w Świeradowie Zdroju – zorganizowanego przez Okręgową Radę Adwokacką w Wałbrzychu. Co mnie zagnało tak daleko? Dobór tematów. Staram się odbyć takie zajęcia, które odpowiadają moim zainteresowaniom zawodowym. Wspomnę tylko o wykładach, które warte były podróży ponad 400 km od Krakowa. Trzymając się chronologii były to wykłady:
- SSA (sędziego Sądu Apelacyjnego) Adama Jewgrafa o służebności przesyłu
- SSR (sędzi Sądu Rejonowego) Małgorzaty Słomskiej o księgach wieczystych i hipotece
- SSN (sędziego Sądu Najwyższego) Dariusza Zawistowskiego dot. terminów zawitych i przedawnienia oraz dotyczącego tej tematyki orzecznictwa Sądu Najwyższego
Wykładem, który skusił mnie do tak dalekiej podróży był wykład SSN Iwony Koper o postępowaniu działowym i rozliczeniach majątku w konkubinacie. Niestety ten wykład się nie odbył.
Pewnie na blogu będą się pojawiały nawiązania do szkolenia, bo tematy tam poruszone z pewnością skłonią mnie do dalszych przemyśleń i analiz.
Poza niewątpliwymi korzyściami w postaci powtórzenia pewnych zagadnień i pogłębienia mojej wiedzy, poznałam bardzo miłych adwokatów z ORA w Wałbrzychu, których serdecznie pozdrawiam.
UZNAWANIE ZAGRANICZNYCH WYROKÓW ROZWODOWYCH
Uznawanie wyroków w sprawach cywilnych sądów zagranicznych (w tym wyroków rozwodowych) reguluje art. 1145 i dalsze k.p.c. Od dnia 1. lipca 2009 r. ………
Wpis przeniesiony na www.blogrozwod.wordpress.com
Powitanie
Witam na moim blogu. Informacje i moje refleksje tu zamieszczane mają na celu przybliżenie zagadnień dotyczących prawa, głównie prawa cywilnego, rodzinnego i gospodarczego . Z całą pewnością znajdą się tu też wpisy o prawie procesowym, czy też dotyczących adwokatury. Zamierzam przedstawiać problemy prawne, z którymi się spotykam, które mnie szczególnie interesują, lub które mogą sprawiać kłopoty przy stosowaniu prawa.