RSS
 

WSTĄPIENIE W STOSUNEK NAJMU – TROCHĘ HISTORII

05 lut

W Krakowie jest jeszcze dużo lokali zajmowanych na podstawie przydziału (tzw. kwaterunku). Sytuacja taka dotyczy też zapewne Warszawy, Łodzi, Gdańska, Lublina, Katowic i Poznania (w tych miastach obowiązywał dekret o publicznej gospodarce lokalami z 1945 r.). Najem lokali nie jest dziedziczny (z jednym wyjątkiem w okresie od 12. listopada 1994 r. do 24. października 1997 r., o ile nie było osób wstępujących w stosunek najmu z mocy prawa), jednak na mocy prawa pewna kategoria osób może wstąpić w miejsce zmarłej osoby w w jej prawa i obowiązki wynikające z najmu. W takiej sytuacji warunki umowy pozostają bez zmian, zmienia się jedynie osoba najemcy. Na przestrzeni lat zmieniały się osoby, który mogły wstąpić w stosunek najmu. Decydującą rolę dla określenia osób uprawnionych do wstąpienia w stosunek najmu odgrywa data śmierci najemcy.

Zacznę od czasów powojennych. Do dnia 1. września 1948 r. po śmierci najemcy w stosunek najmu wstępowali: wstępni (rodzice, dziadkowie), zstępni (dzieci, wnuki itp.), współmałżonek i rodzeństwo, którzy do chwili śmierci najemcy stale z nim mieszkali, o ile nie zrzekli się tego prawa wobec wynajmującego. Warunkiem wstąpienia w stosunek najmu było nieposiadanie innego mieszkania przez uprawnione osoby (art. 13 ustawy o ochronie lokatorów z dnia 11. kwietnia 1924 r.).

Do dnia 11. lutego 1959 r. wstępowali w stosunek najmu:  razie śmierci najemcy mieszkania jego małżonek, wstępni, zstępni, przysposobieni i rodzeństwo, mieszkający z nim stale razem aż do chwili jego śmierci (art. 391 kodeksu zobowiązań z 1933 r.).

Od dnia 12. lutego 1959 r. w stosunek najmu wstępowali: małżonek i inni członkowie rodziny mieszkający z nim stale do chwili śmierci (art. 17 prawa lokalowego z 1959 r.)

Od 1. stycznia 1965 r. uprawnionymi byli: osoby bliskie najemcy, które stale z nim mieszkały aż do chwili jego śmierci. Osoby bliskie to: wstępni, zstępni, rodzeństwo, dzieci rodzeństwa, powinowaci w tej samej linii lub stopniu, osoby przysposobione oraz ich małżonkowie i zstępni, osoby przysposabiające, osoby małoletnie przyjęte na podstawie orzeczenia sądu opiekuńczego na wychowanie, a także osoby pozostające faktycznie we wspólnym pożyciu małżeńskim (art. 8, później 9 ustawy prawo lokalowe z 1974 r. – to tekst pierwotny, który następnie ulegał zmianie). Od dnia 12. października 1987 r. na równi z osobami bliskimi traktowane były osoby sprawujące opiekę nad najemcą na podstawie umowy o jej sprawowanie (tego tematu nie będę rozwijać, bo i tak jest już wystarczająco skomplikowanie).

Od 12. listopada 1994 r. w stosunek najmu po zmarłym najemcy wstępowali: zstępni, wstępni, pełnoletnie rodzeństwo, osoby przysposabiające albo przysposobione oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu małżeńskim z najemcą, mieszkający z nim stale do chwili jego śmierci, wstępują w stosunek najmu lokalu oraz nabywają jego uprawnienia i obowiązki związane z tym lokalem, chyba że się tego prawa zrzekną wobec wynajmującego. Nie dotyczyło to osób, które w chwili śmierci najemcy miały tytuł prawny do zajmowania innego lokalu mieszkalnego (art. 8 ustawy o najmie lokali mieszkalnych z 1994 r.). Jeżeli osób wskazanych w art. 8 ustawy o najmie lokali mieszkalnych nie było, najem lokalu mieszkalnego wchodził do spadku (do 24. października 1997 r.).

Od dnia 10. lipca 2001 r. osoby uprawnione to: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był zobowiązany do  świadczeń alimentacyjnych oraz osoba, z którą najemca pozostawał we wspólnym pożyciu o ile stale zamieszkiwały z najemcą do jego śmierci.

Warto jeszcze dodać, że osoba zajmująca lokal bez tytułu prawnego do dnia 10. lipca 2001 r.  przez okres nie krótszy niż 10 lat wstąpiła z mocy prawa w stosunek najmu tego lokalu po upływie 12 miesięcy licząc od dnia 10. lipca 2001 r., jeżeli właściciel nie wniósł w tym okresie powództwa o eksmisję lub jeżeli w tym samym terminie nie wniósł powództwa o ustalenie nieistnienia stosunku najmu. Od dnia nawiązania umowy najmu w ten sposób, czynsz najmu jest naliczany w wysokości 3 % wartości odtworzeniowej.

Przedstawiłam gęstwinę przepisów (lubię takie prawnicze śledztwa) z nadzieją, że to zestawienie przyda się w sprawach o wstąpienie w stosunek najmu. Wbrew pozorom (to przecież w większości nieobowiązujące przepisy) warto wiedzieć, jakie zasady obowiązywały w poszczególnych okresach.

 
 

JESZCZE RAZ O PSACH I KOTACH

06 sty

Nie spodziewałam się, że mój poprzedni wpis o nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt wywoła tyle emocji (nie ukrywam, że cieszę się z dyskusji). Okazało się, że włożyłam kij w mrowisko. Nie wiem, jakie będą efekty zmiany przepisów, ale w dalszym ciągu uważam, że to zmiany idące w dobrym kierunku. Tych, którzy uważają, że problemu pseudohodowli nie ma odsyłam na stronę http://www.stoppseudohodowcom.org/. Jestem przekonana, że osoby prowadzące tą stronę są bardziej kompetentne w temacie hodowli zwierząt niż ja (moja suka prawie beagle jest wysterylizowana, więc siłą rzeczy nie mam doświadczeń hodowcy).

Ze względu na powtarzające się pytania dodam tylko, że – moim zdaniem – szczeniaki/kocięta – których matki były kryte w zeszłym roku – mogą być sprzedane w miejscu chowu lub hodowli w tym roku bez negatywnych konsekwencji. Zakaz hodowania psów i kotów w celach handlowych poza zarejestrowanymi hodowlami obowiązuje dopiero od 1. stycznia 2012.

Co do serwisów internetowych – jestem zdania, że umieszczanie ofert sprzedaży w internecie jest dozwolone pod warunkiem odbioru zwierzęcia w miejscu chowu lub hodowli. Uważam, że intencją ustawodawcy było ograniczenie stresu i cierpienia zwierzętom. Ogłoszenia internetowe nie wpływają w żaden sposób na stan malucha.  Być może praktyka pójdzie w innym kierunku i sprzedaż na giełdach internetowych będzie traktowana podobnie, jak na targu w „Pipidówie Wielkiej”, ale wydaje mi się, że moja interpretacja nie wykracza poza ducha ustawy.

Rozumiem (tak mi się przynajmniej wydaje) emocję osób, które rozmnażały swoje psy z miłości do zwierząt, a nie w celu osiągnięcia zysku. Od tego roku nie będą mogli tego robić, chyba że są zdolni do ponoszenia kosztów utrzymania szczeniaków bez możliwości uzyskania ich zwrotu. Jednak trudno mi sobie wyobrazić walkę z pseudohodowlami na większą skalę bez oręża, jaki daje nowelizacja ustawy.

 

 
 

SPRZEDAŻ PSÓW I KOTÓW – TYLKO W ZAREJESTROWANYCH HODOWLACH!

28 gru

Nie jest to może temat ściśle związany z prawem cywilnym (choć sprzedaż – jak najbardziej :-) ), ale – moim zdaniem – warto odnotować zmiany w ustawie o ochronie zwierząt. Od dnia 1. stycznia 2012 r. nie wolno hodować psów i kotów w celach handlowych, z wyjątkiem hodowli zarejestrowanych w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów i kotów. Nie wolno też będzie sprzedawać zwierząt na targach, targowiskach i giełdach (niezależnie od ich rodowodowego pochodzenia). Zresztą w ogóle nie będzie można sprzedawać psów i kotów poza miejscem ich hodowli lub chowu. Złamanie wspomnianych zakazów jest wykroczeniem i podlega karze grzywny lub aresztu. Wykroczeniem jest zresztą nie tylko sprzedaż, ale też kupno (zagrożone karą grzywny) w warunkach zabronionych przez ustawę (nie dotyczy to schronisk dla zwierząt i organizacji zajmujących się statutowo ochroną zwierząt).

Wykroczeniem jest też puszczanie zwierzęcia bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela. Najprostsze skojarzenie to adresówka, ale oznakowaniem takim będzie też tatuaż, lub mikroczip.

Nie porywam się na omówienie wszystkich zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Nie mogłam się jednak powstrzymać, żeby nie wspomnieć o tej „rewolucji”. Wreszcie będzie podstawa do ukrócenia handlu zwierzętami z pseudohodowli, męczenia zwierząt sprzedawanych z torby na targu, czy też w sklepach zoologicznych (tu celowały duże sieciówki – trzeba przyznać, że często obsługa sklepu usiłowała zapewnić zwierzętom dobre warunki, ale i tak ostry zapach moczu kręcił w nosie, a nad kojcem wisieli ludzie cmokający na „śliczności”). Mam szczerą nadzieję, że wprowadzane zmiany ucywilizują zasady obrotu psami i kotami, i poprawią jakość życia naszym „małym braciom”.

Jako miłośniczka zwierząt, a szczęśliwa właścicielka psa, bardzo się cieszę ze wspomnianych zmian.

Mój pies

 

 

 

 

 
 

WŁASNOŚĆ LOKALU W TBS

15 gru

Od 11. października 2011 r. partycypanci (wyłącznie osoby fizyczne) będący jednocześnie najemcami lokalu znajdującego się w zasobach TBS mają szansę stać się właścicielami zajmowanego lokalu. Nie każdy lokal będzie mógł być wyodrębniony i sprzedany. Dotyczy to wyłącznie lokali:

1)      które zostały wybudowane przy wykorzystaniu kredytu udzielonego przez Bank Gospodarstwa Krajowego;

2)      co do których wniosek o kredyt został złożony do dnia 30. września 2009 r.

3)      co do których zostanie podjęta decyzja o wyodrębnieniu lokalu na własność przez  zgromadzenie wspólników, walne zgromadzenie akcjonariuszy albo walne zgromadzenie.

Należy podkreślić, że odrębną własność takiego lokalu nabywa się bez obciążeń hipotecznych (jest to konsekwencja uregulowań dotyczących ceny).

Regulacje te dotyczą także lokali wybudowanych na wynajem przez spółdzielnie mieszkaniowe z pomocą kredytu udzielonego przez Bank Gospodarki Krajowej. Chcących poznać szczegóły odsyłam do art. 33e do 33k ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego z dnia 26. października 1995 r. (tekst jedn. Dz. U. z 2000 r., nr 98, poz. 1070 ze zm.).

 

UMOWA DEWELOPERSKA

02 gru

Miałam przyjemność uczestniczyć ostatnio w III Kolokwium Jagiellońskim dotyczącym umów deweloperskich. Temat bardzo na czasie, gdyż niedawno (16. września 2011 r.) sejm uchwalił ustawę o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego (dla zainteresowanych: Dz. U. nr 232 poz. 1377) regulującą właśnie kwestię umowy deweloperskiej.  Ustawa wchodzi w życie 29. kwietnia 2012 r.

Nie ma co ukrywać: ustawa została poddana przez uczestników konferencji gruntownej krytyce. Trudno się nie zgodzić z niektórymi argumentami. Wszystko „wyjdzie w praniu”, ale moim zdaniem – mimo wszystko – pozytywna jest próba zabezpieczenia interesów osób kupujących mieszkanie. Na razie przewaga dewelopera nad kupującym jest znaczna, a ryzyko niepowodzenia w większej mierze obciąża kupującego. Ideą nowej ustawy jest zmiana tego stanu rzeczy. Między innymi wprowadzono obowiązkowy rachunek powierniczy. Pomysł jest taki, by całe środki kupującego zgromadzone były na rachunku w banku i deweloper mógł z nich korzystać albo po zrealizowaniu całej inwestycji, albo w trakcie, jednak sukcesywnie po wykonaniu danego etapu budowy.

Nie zamierzam tutaj omawiać szczegółowo umowy deweloperskiej, jednak to co jest bardzo ważne dla kupujących to, że:

1)      deweloper ma obowiązek szczegółowego informowania o inwestycji – ma sporządzić prospekt informacyjny;

2)      umowa między deweloperem a osobą fizyczną (czyli zwykłym człowiekiem) ma być zawarta w formie aktu notarialnego i zawierać określone elementy (tego już musi dopilnować notariusz, więc nie ma potrzeby wymieniania ich tutaj, zwłaszcza że trochę tego jest – art. 22 ustawy).

Warto o tym wiedzieć, gdyż umowa zawarta z deweloperem bez zachowania formy aktu notarialnego  będzie po prostu nieważna. Zachęcam osoby zainteresowane kupnem mieszkania po kwietniu 2012 r. do lektury tej ustawy, a przynajmniej do skonsultowania umowy deweloperskiej – co ważne – przed jej podpisaniem.